Ameryka Południowa
Meksyk
Natura
Nielegalni emigranci z Kanady w Meksyku
18.10.15
We wrześniu w Kanadzie rozpoczyna się jedna z
najciekawszych migracji w świecie przyrody.
Co roku miliony motyli Danaus plexippus
pokonuje ponad 4 tysiące kilometrów znad kanadyjskich Wielkich Jezior do
cieplejszego Meksyku i Kalifornii. Danaus plexippus to wędrowny motyl z rodziny
Nymphalidae nazywany danaidem wędrownym, monarchem lub monarchą.
Powodem tej niezwykłej migracji jest
nadchodząca co roku ciężka mroźna zima w południowej Kanadzie. W trakcie zimy
obumiera roślinność z której motyle monarcha czerpią pożywienie, a one same nie
przeżyją tak niskich temperatur.
Długość życia monarchy to 3–4 tygodnie(zimujące
pokolenie żyje dłużej) więc żaden z wyruszających z Kanady motyli nie doleci do
Meksyku. Przelot do Meksyku zajmuje im około 6 tygodni. Lecą na wysokości 3
tysięcy metrów pokonując w sumie ponad 4 000 km. W trakcie ich podróży minie
kilka pokoleń, z których każde wyposażone jest w gatunkową pamięć o kierunku
przelotu i docelowym miejscu. Ciekawostką jest to, że dopiero w 1975 roku
etymolodzy potwierdzili że finałem tej niezwykłej wędrówki monarcha jest Meksyk
i Kalifornia.
Motyle pojawiają się w Meksyku na przełomie
października i listopada, co zbiega się z obchodami Święta Zmarłych. Lokalnie
ludzie wierzą, że motyle są odwiedzającymi co roku ziemię duszami zmarłych
dzieci . Na nasze szczęście motyle monarcha co roku wybierają te same miejsca
zimowania mamy więc możliwość obserwacji tego niezwykłego zjawiska. Największe
ich skupiska można spotkać w lasach w stanie w Michoacán de Ocampo w górach
środkowo – zachodniego Meksyku. Największe rezerwaty to El Cacique, El Rosario
oraz El Llano del Toro, a cały obszar zajmuje powierzchnię około 56 tys. ha.
Tereny zimowania monarcha znajdują się na wysokości ponad 2400 metrów. W
Rezerwacie Motyli Mariposa Monarca w El Rosario w czasie zimowych miesięcy
każdego roku można zobaczyć lasy pokryte milionami pomarańczowo-czarnych
skrzydełek tych pięknych owadów.Przybywa ich tu tak wiele, że słychać szum ich
skrzydeł jak lecą. Po przybyciu na miejsce wszystkie poszukują wody, obsiadają
wtedy gęsto brzegi strumieni, często brakuję miejsca dla wszystkich.
Na czas zimowania obsiadają drzewa, których
gałęzie pod ich ciężarem dosłownie uginają się do ziemi, a niektóre konary
nawet pękają.
Uciekają tutaj przed zabójczymi dla nich
silnymi mrozami w południowej Kanady, ale temperatury w tym okresie, na tej
wysokości w górach Meksyku są na tyle niskie żewpadają w hibernację.
Temperatura około 13°C powodują u nich niemożność latania, a poniżej 4°C powoduje
hibernację. Przez pierwsze 3 miesiące od przybycia wyglądają więc jak tony
zeschniętych liści oblepiających drzewa. Tłoczą się zwisając z każdej gałęzi. W
stanie hibernacji wydaje się że są bezbronne wobec drapieżników, ale posiadają
tajną broń. Motyl monarcha jest trujący. Niektóre ptaki jednak nauczyły się
oddzielać toksyczne jego części i zjadać resztę zdobyczy. Co zimę zjadają setki
tysięcy motyli, a zrzucają jeszcze więcej na ziemię. Te które spadną muszą
szybko wrócić na drzewo, zanim razem z nocą przyjdą zabójcze dla nich gruntowe
przymrozki.
Ten z pozoru martwy las ożywia się w lutym
gdy między gałęziami drzew pojawią się pierwsze promienie słońce, które
ogrzewają ich zahibernowane ciała. Wiosenne ciepło wybudza je ze snu. Zaczyna
się niesamowity spektakl, każdy dłuższy promień słońca który się tutaj
przebije, ogrzewa je i wtedy setki tysięcy kolorowych motyli zrywa się do lotu
w poszukiwaniu pożywienia i wody. Im robi się cieplej tym więcej motyli zaczyna
fruwać w powietrzu.
Co roku około 150 tysięcy turystów przybywa
tutaj od połowy listopada do końca marca pokonując od ostatnich parkingów,
pieszo lub konno około dwugodzinną wspinaczkę na wysokości powyżej 2400 metrów
nad poziomem morza aby podziwiać ten niesamowity spektakl. Włożony wysiłek w tą
wspinaczkę nagrodzony jest przepięknym widokiem jaki ukaże się im przed oczami
kiedy już dotrą już na miejsce. Mniej wytrwałym może pomoże myśl że motyle aby
tu dotrzeć pokonały o wiele dłuższą i trudniejszą trasę.
Mniejsza populacja migrującego Monarchy zimuje
także w Kalifornii, około 100 000 osobników (w Meksyku kilkanaście milionów)
ich skupiska oddalone są tylko około kilometr od oceanu. Można je spotkać
między innymi w Monarch Grove Sanctuary w Pacific Grove. W lecie można je też
oglądać w Kanadzie, ale już nie tak skupione w jednym miejscu. Kanadyjczycy
sadzą w ogrodach specjalnie przepiękne krzewy budlei (tzw. butterfly bush),
której kwiaty wabią te owady.
Julika Tatur





0 komentarze